Ewa i Michał – Sesja na Teneryfie

Zabiegani, w wirze przygotowań do własnego ślubu, Ewa i Michał wpadli na Teneryfę na dwa dni – (tak, to nie jest pomyłka!) a do tej pory mam wrażenie, że w te dwie szalone doby zobaczyli więcej niż niejeden zjadacz kanaryjskich all inclusive w dwa tygodnie.
Dzień powitaliśmy na najpiękniejszej, ukrytej, górskiej Playa Benijo. Przed sesją uważnie kontrolowaliśmy pływy oceanu: bardzo zależało nam żeby na miejscu pojawić się podczas odpływu. To był prawdziwy strzał w dziesiątkę – odpływ zbiegł się ze wschodem słońca a Benijo, nasze ulubione miejsce na Teneryfie, nigdy nie wyglądało bardziej spektakularnie. Ciężkie, dramatyczne chmury pogłębiły czerń skał, niska woda odsłoniła porośnięte mchem głazy a gładki jak lustro piasek wyglądał wręcz nierealnie. Byliśmy w niebie i, co najlepsze, mieliśmy to niebo tylko dla siebie – wokół nie było żywego ducha…
Serdecznie zapraszamy Was do obejrzenia filmu i zdjęć a Michałowi i Ewie raz jeszcze dziękujemy za wspaniały, przeżyty na maksa dzień!

Jeśli ciekawi Was co Ewa i Michał robili tego drugiego a zarazem ostatniego dnia pobytu na wyspie… Nie, nie spali do południa, nie leżeli na plaży, nie opalali się… poszli z nami w góry. A dokładnie na trzytysięcznik. Tak. Nie mam pytań.





Pozostając na tej stronie akceptujesz użycie plików cookies. więcej

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close